Opracowania wierszy


Mam tu na myśli tak popularny ongiś wiersz Pour les pauvres (Les Feuilles d'Automne, XXXII) — ową płaczliwą i upokarzającą apostrofę do bogaczy, w której młody i naiwny poeta nawoływał ich do miłosierdzia dla ubogich, obiecując im nagrodę w niebie, a równocześnie ostrzegając ich, chociaż w sposób bardzo zawoalowany, przed ewentualnym buntem owych nędzarzy, a więc — przed rewolucją społeczną! Otóż tę właśnie fałszywą pochwałę filantropii, w której bystre oko zainteresowanych bogaczy od razu dostrzegło korzystne możliwości praktyczne, przetłumaczyli na język polski trzej zamożni ziemianie, uważając najwidoczniej, że warto spopularyzować wśród własnej klasy społecznej to aluzyjne ostrzeżenie poety oraz propagując przy sposobności jego naiwne wskazania jako rzekomo właściwe — i opłacalne — lekarstwo na nędzę klas wyzyskiwanych. Autorem najwcześniejszego przekładu, który powstał jeszcze w roku 1834, był ziemianin białoruski Walerian Grzymałowski, jeden z trzech braci-poetów, w późniejszych latach deputat sądowy powiatu dzisneńskiego, publikujący go następnie, pod tytułem Dla ubogich. Z Wiktora Hugo, w zbiorowej książce Poezye trzech braci: Waleriana, Klemensa, Juliana Grzymałowskich, Białorusinów (Petersburg 1837, t. I, s. 114—17).