Oto więc próbka przekładu Grzymałowskiego. Zwróćmy jeszcze uwagę na cztery interesujące a wymowne przeinaczenia tekstu oryginalnego, których Konopacki dopuścił się może nieumyślnie (podświadomie), ale które — pomimo woli — wyraźnie zdradziły jednak jego autentyczne przekonania społeczne. Pierwsze z tych przeinaczeń wiąże się z przedostatnim wersem piątej zwrotki: Hugo mówi w nim mianowicie o prawie boskim („zakonie"), które „z dołu" (= z ziemi), a więc ludziom w ogóle, wydaje się złym i niesprawiedliwym („Une loi, qui d'en bas semble injuste et mauvaise"), podczas gdy Konopacki wprowadza tu pojęcie „skargi", co redukuje autorstwo takiego poglądu do samych jedynie „skarżących się" nędzarzy. Następne przeinaczenie znalazło się w pierwszym wersie szóstej zwrotki, do którego tłumacz polski wprowadził nieobecne w tekście oryginalnym pojęcie „konieczności" (w intencji Konopackiego miała to być zapewne „potrzeba"), wzmacniając w ten sposób przekonanie o wieczności i nieodwracalności owego niesprawiedliwego prawa.